Najlepsze blogi firmowe 2008 okiem jurora

- dodał: Krzysztof Adamus / Opcom
- poprzedni post
- następny post
Dwa dni temu ogłosiliśmy wyniki konkursu na najlepsze blogi firmowe 2008 roku. Jako juror konkursu chciałbym podzielić się kilkoma spostrzeżeniami.
- Blog z zablokowaną możliwością dodawania komentarzy nie jest dla mnie prawdziwym blogiem. Blog powinien zakładać dialog, a nie być narzędziem komunikacji typu 'push'. A gdy się jeszcze wpycha PRową papkę tak jak robi to www.studiobakalie.pl/blog.php to w ogóle powinna być dyskwalifikacja.
- Blog powinien mieć datę publikacji wpisu. Dwa blogi zgłoszone do konkursu nie posiadały tego elementu, co utrudnia nieco przeglądanie zawartości.
- Podoba mi się pomysł uruchamiania bloga przez firmy handlujące na Allegro. Platforma Allegro.pl ogranicza komunikację między stronami transakcji do jednego komentarza (pozytyw / negatyw) i wymiany maili. Blog świetnie uwiarygodnia sprzedawcę i pozwala na budowanie trwalszych relacji z kupującymi.
Wśród zgłoszonych do konkursu blogów widać spora nadreprezentację blogów związanych z branżą internetową. To raczej oczywiste i zrozumiałe. Z tego względu firmy z branży nie otrzymywały ode mnie maksymalnych ocen w aspekcie 'przełamywania stereotypów' (kryteria oceny tutaj).
To co jednak cieszy to fakt, że swoje blogi uruchamiają także duże firmy spoza branży. Na szczególne uznanie zasługują w mojej ocenie 3 firmy:
Wszystkie wymienione blogi prowadzone są bardzo profesjonalnie. Są często uaktualniane, skupiają się na całej branży, nie wyłącznie na sobie, komunikują się z czytelnikami otwartym, zrozumiałym językiem bez zbytniego nadęcia.
Ostatni blog - Play - w mojej opinii szczególnie zasługuje na wyróżnienie. Autorzy bloga prowadzą niezwykle partnerski dialog ze swoimi czytelnikami. Zadają pytania odciśnie oferty i usług firmy, informują o wszelkich wpadkach i wyjaśniają w prosty sposób z czego wynikały. Słuchają opinii klientów i faktycznie reagują na głosy komentujących wprowadzając zmiany w ofercie.
Przeglądając blog Play odnosi się wrażenie, że marka ta tworzona jest w dialogu z klientami sieci. Zyskują na tym zarówno klienci (otrzymują lepszą, dopasowaną do ich potrzeb ofertę) jak i firma (która jest w stanie przygotować produkt lepiej trafiający w gusta klientów).
Blog Play był moim cichym faworytem, jednak z jakiś powodów nie spotkał się z równie wysokim uznaniem wśród pozostałych jurorów. Być może o niezałapaniu się do pierwszej trójki przesądził średniej jakości look & feel bloga?
Jeszcze raz gratuluję wszystkim zwycięzcom oraz dziękuję za zaproszenie do grona jurorów.
- tagi:
- brak
- dodane do kategorii:
- Wydarzenia / konferencje
Zostaw komentarz
Tylko zarejestrowane osoby mogą komentować.

Komentarze
Brand Serpentine (profil)
02 listopada 2008 23:23trzeba poinformowac wszystkich ze blog do konkursu mógł zglosic każdy niekoniecznie pracownik firmy... i to kolejny sposób walki konkurencyjnej.. ale dla interaktywnie.com to nic nowego.. tutaj trwaja ciagle jakies działania lanserskie firm.. szczególnie agencji założycielskiej...
Grzegorz Skuza (profil)
03 listopada 2008 10:04Jestem ciekaw Krzysztofie jaka była Twoja opinia na temat Labber.pl. Z chęcią ją poznam. ;-)
Pozdrawiam,
Grzesiek
cortez (www)
03 listopada 2008 14:48Nie do końca zgodzę się, że brak datowania wpisów utrudnia przeglądanie bloga tudzież jest opcją, który każdy blog mieć powinien. Zależy jakiego typu blog, zależy czego dotyczy i w jakiej formie jest prowadzony.
Z nieoficjalnej definicji - jasne, datowane wpisy, w kolejności, nieformalny język, forma elektronicznego `pamiętnika` i tak dalej i tak dalej.
Ale np. w przypadku blogów, których tematyka nie jest ściśle związana z czasem (nie ma newsów sensu stricto, daty wpisów nie mają większego znaczenia, ważne terminy/daty podawane są w treści postów) - nie jest to konieczne, imho.
Vide http://www.glowawgoorin.pl o którym m.in. mowa w tekście ;)
A jeśli ktoś chce sprawdzić samą aktywność bloga - może przejrzeć archiwa wg. miesięcy.
Krzysztof Adamus (profil)
03 listopada 2008 16:46Cortez - brak daty publikacji wpisu może faktycznie nie utrudnia tak bardzo przeglądania bloga, co sprawia trudności w ocenie jego atrakcyjności. Chętniej dodaje do RSSa blogi, które są w miarę regularnie aktualizowane. Te z ostatnim wpisem sprzed 3 miesięcy nie są atrakcyjna pożywką dla mojego czytnika RSS.
Zresztą nie widzę żadnych argumentów przemawiających za nie umieszczaniem daty publikacji - czy to wpisu w blogu, czy też newsa na stronie korporacyjnej.
cortez (www)
03 listopada 2008 17:10Z RSSami racja, w sumie przy pewnym zasobie wpisów, jedynie po datach (czy ostatecznie archiwum) można dojść do tego czy blog jest aktualizowany.
Odnośnie argumentu za niedatowaniem wpisów; to głównie chodziło o pewną kosmetykę. Akurat przy `blogu od czapy` to były w dużej mierze subiektywne odczucia i wyjście z założenia, że akurat odbiorcy tego bloga i ludzie którzy go odwiedzają nie oczekują dat wpisów i wyjątkowej regularności, a raczej od czasu do czasu konkretnej treści, odpowiedzi na pytania dot. produktów i newsów tematycznych.
A samo datowanie jak najbardziej z blogami się kojarzy, i słusznie ;)